Dlaczego tkwimy w złych związkach?

Kto z nas nigdy nie utknął w złym lub nieprzyszłościowym związku dłużej niż powinien? Czy przyznajemy to przed sobą czy nie, wszystkim nam zdarzyło się działać wbrew zdrowemu rozsądkowi. Wielu ludzi, czy to kobiet czy mężczyzn, pozostaje w dryfujących i martwych związkach nawet wbrew odczuwanej przez siebie olbrzymiej frustracji. Dlaczego?

1. Przyzwyczajenie – wygoda dysfunkcji wygrywa z dyskomfortem nieznanego. Często związki funkcjonują na zasadzie, że swój diabeł jest zawsze lepszy niż obcy. Ciągle dokonujemy wyborów dotyczących tego, ile możemy się czymś zajmować i co możemy tolerować. Część ludzi boi się, że kolejny związek będzie jeszcze mniej zadowalający, więc wmawia sobie, że obecna sytuacja jest lepsza niż poznanie kogoś nowego, kto potencjalnie może być jeszcze bardziej zaburzony, czy też jest lepsza niż bycie samotnym.

2. Zainwestowanie czasu i energii – czasami ludzie nie rezygnują ze związków, co do których czują, że powinny się skończyć, ponieważ żałują włożonego w nie czasu i energii. Trudno przyznać się, że poświęciłeś miesiące, bądź nawet lata na budowanie związku, który z jakiegokolwiek powodu – emocjonalnego, psychologicznego etc. – powinien być zamknięty. W rzeczywistości, im dłużej w nim trwasz, tym trudniej ci odejść.

3. Pułapka ciężkiej pracy – owszem, związki wymagają pracy, ale nie mogą też być nieustanną orką na ugorze. Zdrowy związek jest źródłem wzajemnego komfortu, wsparcia i rozwoju, co często obejmuje wzajemne inspirowanie się do zmian na lepsze. Każdy związek napotyka kamienie na swej drodze, ale nie powinien to być, broń Boże, marsz śmierci. Jeśli nie możecie definitywnie rozwiązać pewnych problemów, ciągle kłócicie się o to samo, wracają te same bolesne uczucia i żale, dostatecznie długo byliście na terapii par, a dalej nie potraficie się porozumieć, rozstańcie się. Jeśli w ciągu 6-18 miesięcy nie potraficie rozwiązać problemów ważnych dla waszego funkcjonowania jako pary, nie powinniście myśleć o pozostawaniu dłużej w tym związku. Może po prostu nie pasujecie do siebie, może odsunęliście się od siebie, a może tkwicie w toksycznej relacji, w której terapia niewiele pomoże, gdyż jedno z was znakomicie opanowało wzbudzanie winy i sposoby kontroli oraz unikania konfrontacji ze swoim złym zachowaniem. Nie myl „cięższej pracy nad związkiem” z coraz większym brnięciem w problem. Lepiej zawczasu odejść niż powoli zapadać się.

4. Poczucie wstydu i porażki – trudno przyznać się przed sobą i ludźmi, że związek powinien się skończyć. Wiele osób doświadcza wówczas poczucia wstydu i porażki. Prawdziwym wstydem i porażką jest jednak marnowanie sobie życia na konflikty i niezadowolenie lub, w wyjątkowych sytuacjach, bycie ofiarą toksycznej relacji.

5. Seks – powód istotny przede wszystkim dla mężczyzn. Wielu mężczyzn ma problemy z nawiązaniem nowej relacji erotycznej, więc dopóki stary układ jakoś funkcjonuje, nie kwapią się z porzuceniem go.

Rozwój i zmiana towarzyszą nam przez całe życie. Partnerzy, których wybieramy na początku, gdy mierzymy się z bagażem dzieciństwa, pasują do nas przez pewien czas. Gdy jednak rozwiążemy swoje traumy, a nasz związek nie zmieni się razem z nami, dopasowanie zniknie. Nigdy nie jest za późno, aby porzucić beznadzieję lub zniechęcenie i wprowadzić w swoim życiu zmiany na lepsze.

Tłumaczenie tekstu Tary Palmatier z bloga shrink4men.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s