Jak stworzyć zdrowy związek, jeśli byłeś wcześniej z kobietą toksyczną emocjonalnie?

Zamieszczam list mężczyzny, który był mężem kobiety z zaburzeniem borderline (BPD). Jego rady, jak się wyleczyć i dojść do siebie po takim związku, a następnie przygotować się na nową, zdrową relację są tak celne, że trzeba je przeczytać samemu.

Wszedłem na tą stronę poszukując porad, jak przekonać dzieci do przygotowania czegoś na Dzień Matki dla ich matki, a mojej emocjonalnie zaburzonej eks-żony, która przez ponad rok nie potrafiła utrzymać stabilnej więzi z dziećmi. Uderzył mnie fakt, że mężczyźni rzadko udzielają się w postach, mimo że ta strona jest przeznaczona specjalnie dla nich, za to kobiety wydają się wpadać tu znacznie częściej.

Jestem 45-latkiem, który rok temu sfinalizował wreszcie półtoraroczną separację i rozwód. Przez cały trwania naszego związku miałem nadzieję, że moja żona wreszcie „dorośnie”, nie mając pojęcia, czym jest BPD i jaki to ma wpływ na nasze życie. W związku dostawałem uwielbienie, lecz nie miłość, i przez wiele lat mylnie utożsamiałem te dwie rzeczy ze sobą. Kochałem jej uwielbienie dla mnie, kochałem bycie wybawcą, kochałem odpowiadanie na jej pytania, kochałem dawanie mojej eks-żonie życia, jakiego nie miała jako dziecko, lecz to nie był dorosły związek miłosny. To była relacja rodzic-dziecko. Trwałbym pewnie w niej do nie wiadomo kiedy, gdyby moja eks nie otworzyła mi oczu swoim zachowaniem podczas separacji. Dziękowałem Bogu, że to się stało i że miałem możliwość dojrzeć i zmienić swoje życie oraz dobrostan emocjonalny. Oto, co zrobiłem:

1. Rozpoznałem przyczynę, dla której ta kobieta tak mnie przyciągała. Zazwyczaj chodzi o to, że jej zachowanie jest jakoś dla ciebie wygodne. Sięgnąłem w głąb mojego dzieciństwa i przypomniałem sobie zachowania rodziców, które mogłem odczuwać podobnie.

2. Nie wchodziłem w nowy związek zbyt szybko (mówię o latach). Kiedy jesteś przez lata niszczony potrzebujesz czasu, aby wyzdrowieć zanim spróbujesz wskoczyć w nowy związek. Miałem też świadomość, że zbyt szybkie zaangażowanie się mogłoby mnie pchnąć z powrotem w stronę eks-żony, gdybym zaczął z nią porównywać nową partnerkę. Mógłbym też pomyśleć o powrocie z uwagi na komfort emocjonalny, a to WIELKI BŁĄD.

3. Musiałem definitywnie zakończyć związek z eks-żoną. Jako dorosły możesz myśleć o zbudowaniu relacji „przyjacielskiej”, lecz to nie jest normalny związek, a ja musiałem wykasować pewne schematy swojego zachowania, aby ruszyć dalej. Jeśli są dzieci, można porozumiewać się przez e-mail wysyłając sobie treściwe, lecz nie opryskliwe wiadomości. Nawet tą drogą nie inicjuj jednak ani nie rozwijaj żadnych dramatycznych epizodów – mów miło, bezpośrednio i jasno. Kropka.

4. Nie robiłem z siebie ofiary. Jestem dużym chłopcem i powiedziałem sobie, że podjąłem określone decyzje i znam ich skutki, czy mi się one podobają czy nie.

5. Poszedłem do terapeuty. Próbowałem zrozumieć, dlaczego podejmowałem takie, a nie inne decyzje. Nie było to zawsze proste, lecz na pewno warto było. Pamiętam, że pewnego razu terapeuta powiedział mi, abym „przestał wracać do muzeum”, w sensie zaprzestania wracania do przeszłości. Jest na to czas później, a nie tak krótko po rozstaniu. Odpowiedziałem, że w moim muzeum panuje bałagan. Cenne eksponaty są poniszczone, przewrócone i wszędzie jest chaos. Potrzebowałem do niego wrócić i zaprowadzić porządek, nieważne jak bolesne byłoby to doświadczenie. Gdy już zaprowadziłem porządek, zamknąłem drzwi i przychodzę tylko wtedy, gdy potrzebuję jakiegoś przypomnienia tego, co było.

Rozstałem się z żoną już 2.5 roku temu. Skoncentrowałem się na dzieciach i normalizacji życia ich oraz swojego. Ostatnio ludzie zaczęli mnie pytać, czy jestem gotowy na randkowanie, gdyż jest ktoś, kogo mógłbym poznać. Czuję, że jestem już gotowy do kolejnego kroku, i dam wam znać, jak mi idzie. Z wdzięcznością przyjmę wszystkie rady.

Jestem gotowy na dojrzały związek, a przyszłość jawi mi się w jasnych barwach, lecz muszę przyznać, że jakaś moja mała cząstka boi się, że przyciągnę kobietę w typie mojej eks-żony, mimo że większa część mnie definitywnie tego nie chce.

Mąż eks-żony z BPD

Cześć,

Dziękuję za tak szczery i przemyślany list. Świadectwa ludzi bezpośrednio zaangażowanych w procesy są zawsze bardziej przekonujące. Mężczyzna, który był związany z kobietą toksyczną, desperacko szuka zdrowego związku. Masz rację, że nie powinien tego robić dopóki nie przerobi wszystkiego, co opisałeś powyżej. Nawet mężczyzna, który czeka przed wejściem w nowy związek ze zdrową kobietą może wszystko schrzanić podtrzymując „przyjaźń” ze swoją byłą, zanim nie wyleczy się ze skutków przemocy emocjonalnej, nie zrozumie źródeł swojego przyciągania do toksycznej kobiety i swoich wcześniejszych wyborów.

Zawsze dziwiła mnie chęć pozostawania w przyjaźni po toksycznym związku. Czy zaprosiłbyś do siebie kogoś, kto wcześniej dręczył cię fizycznie? Podtrzymywanie przyjaźni oznacza brak gotowości do odejścia. Cieszę się, że postanowiłeś zakończyć swój związek i ogarnąć swoje życie. Jesteś chodzącym dowodem dla innych mężczyzn w podobnej sytuacji, że można przerwać spiralę przemocy. Sądzę, że wszystko będzie dobrze i znajdziesz zdrową i odwzajemnioną relację miłosną. Jesteś teraz ekspertem od zaburzonych kobiet, takich jak twoja eks-małżonka. Podczas randek zwracaj jednak uwagę na następujące sygnały ostrzegawcze:

1. Taktownie wypytaj się o jej przeszłe związki i przyczyny, dla których nie przetrwały. Czy kandydatka wini wszystkich swoich byłych i uważa ich za drani? Jeśli tak, bądź czujny. Lepiej byłoby, gdyby wzięła część odpowiedzialności za porażkę: „Byłam młoda i niedojrzała. Nie wiedziałam, czego chcę. Teraz rozumiem, że…” Gotowość ponoszenia konsekwencji swoich wyborów jest dobrym wskaźnikiem dojrzałości. Nie myl jednak odpowiedzialności z obwinianiem się. Jeśli się katuje, gnębi i obwinia za swoje nieudane związki, odejdź póki możesz.

2. Uważaj na niewytłumaczalne, nagłe, potężne i obezwładniające przyciąganie do kobiety lub uczucie, że ją świetnie znasz mimo krótkiej znajomości. To dziwne, ale naprawdę ją znasz. Jest przypuszczalnie kolejnym wcieleniem twoich starych problemów. Owszem, nagła chemia istnieje i ta nowa kobieta może być tak cudowna jak wygląda, lecz zbliżaj się do niej powoli. Atrakcyjna, choć iluzoryczna fasada kobiety toksycznej emocjonalnie zwykle szybko zaczyna się w związku kruszyć, lecz dzieje się to stopniowo, co tłumaczy, dlaczego aż tylu mężczyzn minimalizuje, bagatelizuje, przeocza, zaprzecza i usprawiedliwia znęcanie się nad sobą. Ona wydaje się być niesamowita, po czym nagle atakuje. Wraca na kilka tygodni do normalności i incydent powtarza się, potem kolejny i jeszcze jeden. Zazwyczaj odstępy między kolejnymi epizodami przemocy skracają się. Nie czekaj tak długo i odejdź zawczasu. Przykładowo, spotkaliście się i ona jest cudowna. Mijają dwa tygodnie i pojawia się pierwszy atak jej złości, podczas którego oskarża cię o bycie nieczułym lub samolubnym lub coś równie nieuzasadnionego. Jesteś osłupiały i myślisz: „Co się, do cholery, stało?” W tym momencie powinieneś otworzyć oczy i bacznie przyglądać się jej kolejnym krokom:

  • Czy udaje, że nic się nie wydarzyło? Czy bagatelizuje lub zaprzecza temu, co się zdarzyło? Takie zachowanie to gaslighting i jest formą przemocy. Uciekaj!
  • Czy gorąco przeprasza, płacze i mówi, że miała zły dzień w pracy, jej szef był dla niej niemiły, a potem gdy nie zadzwoniłeś dokładnie w chwili, gdy na to czekała, nie wytrzymała i straciła panowanie nad sobą? Nie daj się na to nabrać. To nie są prawdziwe przeprosiny, lecz zrzucanie odpowiedzialności za swoje złe zachowanie na innych. W tym przypadku szefa i ciebie. Każdy ma czasami zły dzień i możesz chcieć ją usprawiedliwić, lecz gdy to samo zdarzy się kolejny raz, to już nie będzie skutek złego dnia, lecz jej prawdziwa natura.
  • Czy jawnie wini cię za swoje złe zachowanie, nie udając nawet symbolicznej skruchy? Nie ma tu kompromisów – to kobieta toksyczna, więc musisz odejść.
  • Czy płacze i błaga cię, abyś jej nie zostawiał, odgrywając przy tym dramaty i mówiąc np.: „Nie wiem, co zrobię, gdy odejdziesz. Nikt nie sprawił, że czułam się tak jak przy tobie. Nie chcę żyć bez ciebie. Proszę, nie odchodź!” Zdobądź zakaz zbliżania się do siebie, zmień numer telefonu i adres e-mail. To przypuszczalnie pełnokrwista borderline.

3. Uważaj na wielkie gesty lub skrajny egoizm. Jeśli po kilku tygodniach znajomości otrzymujesz od niej ekstrawagancki prezent lub spełnia się randka twoich marzeń – uważaj! Jeśli ona oczekuje, że wszystkim się zajmiesz, wszystko zaplanujesz, będziesz ją zabawiał, za wszystko płacił, lecz bez wzajemności – uważaj! To pierwsze sugeruje niewłaściwe granice i jej postawę „od teraz oddam mu się cała„, zaś drugie oznacza, że będziesz wszystko dla niej robił niczego nie oczekując w zamian, za wyjątkiem może skarg i krytyki. Taka kobieta niczego nie uważa za wystarczająco dobre.

4. Zbyt szybkie i zbyt bliskie poznawanie się – GRANICE. Innym sygnałem ostrzegawczym jest jej zbyt szybka próba wśliźnięcia się w inne twoje relacje i naruszenia twojej przestrzeni. Przykładowo, randkujecie dwa tygodnie, gdy ona dowiaduje się o urodzinach twojego ojca w najbliższy weekend i kupuje mu prezent. Albo ma problemy ze współlokatorką i chciałaby czasowo zamieszkać u ciebie znając cię tylko miesiąc. Albo chciałaby rekordowo szybko wprowadzić cię do rodziny. To wszystko dowody braku granic i znak, że będzie tylko gorzej.

Gdy spotkasz miłą, kochającą i zdrową kobietę, przypuszczalnie poczujesz się przy niej na początku trochę dziwnie. To normalne. Wytrzymaj. Przypomnij sobie, że tego właśnie chciałeś i pozwól sobie się tym cieszyć. Świadomie otwórz się na nowy związek i wejdź weń. Związki naprawdę mogą być wzajemnie satysfakcjonujące. Właśnie wykonałeś dwa ważne kroki: wyszedłeś fizycznie i psychicznie ze spirali przemocy. Wydajesz się być po tym doświadczeniu niesamowicie dojrzały i świadomy. Głęboko wierzę, że jeśli dasz sobie czas, poćwiczysz właściwy osąd sytuacji i otworzysz się na dobre traktowanie, będziesz szczęśliwy.

Improwizowane tłumaczenie tekstu Tary Palmatier z bloga shrink4men.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s