Etapy związku z kobietą toksyczną i moment olśnienia: część pierwsza

Czym jest moment olśnienia? To przebłysk twojej mądrości, kiedy pojawia się chęć wprowadzenia istotnej zmiany w życiu. Z dużym prawdopodobieństwem można uznać, że ludzie doświadczający przemocy emocjonalnej najczęściej doznają olśnienia, gdy po raz pierwszy uda im się zajrzeć pod maskę toksycznej partnerki. To chwila, która może być (choć, niestety, nie musi) punktem krytycznym toksycznej relacji.

Moment olśnienia zdarza się, gdy nietoksyczny partner po okresie bombardowania miłością, nadskakiwania, brania na siebie winy, ulegania manipulacji, zmuszania się do dotrzymywania słowa, walki ze strachem i zwątpieniem w siebie i zawstydzania, nagle uświadamia sobie: „Zaraz, coś tu jest nie tak, lecz to nie o mnie chodzi„. Pojawienie się tej myśli powinno wystarczyć większości ludzi do zrozumienia, że tkwią w związku z napastliwą, niestabilną i przypuszczalnie socjopatyczną kobietą, oraz że powinni ten związek czym prędzej zakończyć. Jeśli jednak jesteś osobą współuzależnioną, masz osobowość wybawiciela, czy inne nierozwiązane problemy z lgnięciem do innych, chwila ta otwiera dopiero pierwszy etap twojej podróży do wolności i zdrowia emocjonalnego.

Większość związków intymnych przechodzi przez 5 kolejnych etapów:
1. miesiąc miodowy,
2. walka o władzę,
3. formowanie się tożsamości związku,
4. sanacja więzi,
5. akceptacja.
Moment olśnienia zdarza się zwykle podczas drugiego etapu, gdy partnerzy walczą o władzę w związku. Większość związków z osobami toksycznymi nie wydaje się wychodzić poza etap trzeci, ponownej oceny związku i formowania się jego tożsamości, nieważne jak długo związek trwa.

Podczas miesiąca miodowego masz tendencję do widzenia swojej nowej miłości w samych różowych barwach. To czas zauroczenia i wzajemnie podkolorowywanych projekcji. Osobliwości partnera prezentują się nam uroczo, a przyciąganie i namiętność są ogromne. Skupiasz się na podobieństwach, ignorując dokuczliwe różnice. Możesz nierealistycznie oczekiwać, że twoja nowa miłość będzie w stanie spełnić wszystkie twoje potrzeby i oczekiwania i vice versa. Na poziomie biochemicznym twój mózg tonie w dopaminie, testosteronie i endorfinach, które poprawiają nastrój, wzmacniają pociąg seksualny i wprawiają w szeroko rozumiany błogostan. Innymi słowy, możesz nie myśleć jasno, ani nie widzieć rzeczy i siebie nawzajem w prawdziwych barwach. Z partnerką możecie także skupić się wyłącznie na sobie ze szkodą dla innych relacji. Dzieje się tak, gdy „my” znaczy coraz więcej, a osobiste granice się rozmywają. To czas radości, flirtu, zabawy, pożądania erotycznego i wewnętrznego przymusu całkowitego odkrycia się przed swoją partnerką i dowiedzenia się wszystkiego o niej. Miesiąc miodowy trwa zwykle od 2 miesięcy do 2 lat i jeśli na tym etapie wykształci się wystarczająco silna więź, para ma duże szanse przetrwać etap walki o władzę. Niestety, wiele związków nie wychodzi poza fazę miesiąca miodowego. Są ludzie, którzy bardziej kochają stan swojego zakochania niż bycie z konkretną osobą. Wydają się oni być uzależnionymi od trwania w uniesieniu, nowości i innych rozkosznych iluzji. Po wygaśnięciu idealizacji i pozytywnych projekcji, gdy różowe okulary spadają z oczu, tracą oni zainteresowanie aktualnym partnerem i przenoszą je na kolejnego, przy którym ich serce znowu bije szybciej. Jeśli masz doświadczenia ze związków z kobietami toksycznymi emocjonalnie, miesiąc miodowy jest dla ciebie czasem największego zagrożenia. Zbierasz wówczas najwięcej wspaniałych wrażeń, do których będziesz ciągle odwoływał się później. Kobieta toksyczna wzmacnia jeszcze twoją idealizację i wzajemne projekcje intuicyjnie wyczuwając twoje potrzeby, oczekiwania i fantazje, i dając ci je. To czas, gdy jesteś najbardziej narażony na bombardowanie miłością i inne strategie wywierania wpływu w celu stworzenia zobowiązującej więzi. Sygnały ostrzegawcze są wówczas zwykle ignorowane, bagatelizowane i racjonalizowane, zaś wspaniałe samopoczucie, intensywny seks, zadowolenie i adoracja są tak potężne i uzależniające, że może ci być trudno zakończyć związek po pojawieniu się przebłysku jasności i zajrzeniu za maskę twojej toksyczki. Gdy nadejdą strach, przymus i wina (FOG – fear, obligation and guilt) zaczynasz tęsknić do beztroski miesiąca miodowego, lecz on już nigdy nie wróci. Możesz doświadczyć co najwyżej jego przebłysków, gdy twoja toksyczna partnerka przestraszy się, że możesz od niej odejść. Toksyczka próbuje cię wówczas wciągnąć z powrotem do związku powtarzając wiele swoich zachowań, którymi uwodziła cię podczas miesiąca miodowego. Wciąganie jest jednak tylko czasowe. To nic więcej niż taktyka uniknięcia porzucenia i ponownego uzyskania nad tobą kontroli.

Faza walki o władzę w związku może trwać w nieskończoność. Biochemia twojego mózgu wraca do normalności, w związku z czym mogą pojawić się: rozczarowanie, zaskoczenie i konflikty. Do partnerów dociera obraz rzeczywistości związku i to jest moment, kiedy najczęściej doznajemy olśnienia.Wiele z pozytywnych atrybutów, które na siebie wzajemnie wcześniej projektowaliście, znika i zaczynacie się widzieć o wiele wyraźniej. W związku toksycznym jest to moment, gdy pojawiają się pierwsze projekcje negatywne. Innymi słowy, przestajesz być najwspanialszym mężczyzną pod słońcem, a stajesz się odbiorcą komunikatów pt. „Niedobry ty”: „Jesteś samolubny. Jesteś nieczuły. Jesteś rozzłoszczony. Jesteś skąpy. Jesteś oszustem. Nie troszczysz się o uczucia innych, tylko o swoje.” Toksyczka projektuje swoje negatywne cechy i zachowania na ciebie i oczekuje, że zniesiesz je. To chwila, kiedy możecie spojrzeć na siebie i wykrzyknąć: „Zmieniłaś/-eś się!” W rzeczywistości, większość zdrowych ludzi nie zmienia się. Może ktoś zaczyna znowu zostawiać brudne skarpety na podłodze lub pić mleko prosto z kartonu, jednak zasadniczo jest to ta sama osoba, którą była przez cały czas. Dla odmiany, kobieta toksyczna przechodzi przemianę. Atrakcyjna powierzchowność Dr. Jekylla znika, a jej miejsce zajmuje Ms. Hyde, na przykład w ten sposób, że kończy się intensywny seks i udawane zainteresowanie czymś tam. Gdy wyłaniają się prawdziwe tożsamości i ujawniają się różnice, powstaje poważny problem. Kobieta toksyczna często traktuje te różnice jak zdradę i atak na nią osobiście. Zamiast przyjąć do wiadomości i zrozumieć, że każdy ma swoje małe kręćki i irytujące zwyczaje, ona będzie starała się ukarać ciebie za to, że nie dorównujesz jej fantazjom i nie zaspokajasz jej wszystkich potrzeb fizycznych i emocjonalnych. Wiele par rozpada się w tym właśnie momencie, jeśli powstałe różnice nie zostaną pogodzone. Inne pary ignorują różnice i angażują się w zachowania dystansujące, które mogą wzmagać żal. Kobieta toksyczna zaś może w tym momencie na poważnie rozpocząć proces tyranizowania cię w celu totalnego podporządkowanie sobie. Przykładowo, toksyczna partnerka przedstawia ci niekończącą się listę przeszkód, które musisz pokonać, i pustą obietnicę, że jeśli tego dokonasz, stanie się na powrót tą osobą z miesiąca miodowego. Niestety, większość mężczyzn wierzy w te wierutne kłamstwa.

Jeśli jesteś z kobietą zdrową, na tym etapie zaczynasz być wprowadzany do kręgów znajomych i rodzin. Przy kobiecie toksycznej, dla kontrastu, jesteś przez nią powoli izolowany od swoich potencjalnych grup wsparcia. U zdrowej pary jest to także czas, kiedy zaczyna się praca nad związkiem. Partnerzy uczą się, jak się do siebie dopasować, budować zaufanie, słuchać, rozwiązywać problemy i wygaszać konflikty, iść na kompromisy i wyrażać wdzięczność za istniejące różnice, lub przynajmniej je akceptować. Z tego względu konflikt na tym etapie jest zdrowy, gdyż oboje partnerzy znają już swoje role w związku, i mogą się powoli separować od iluzji miesiąca miodowego. Osobowości zaburzone nie potrafią osiągać kompromisów, wzajemnych ustępstw, ani też nie potrafią rozwiązywać konfliktów. To jednak ich problem! Ujawniają się w tym momencie w pełnej krasie problemy z kontrolą, jakie mają toksycy. Drobne różnice i nieporozumienia wywołują nieproporcjonalną złość lub głód emocjonalny. Rusza akcja pt. wina i wstyd, której celem jesteś ty.

A potem nadchodzi moment oświecenia.

Improwizowane tłumaczenie tekstu Tary Palmatier z bloga shrink4men.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s