5 kroków do wolności od toksycznej kobiety

Wielu mężczyzn z bólem mówi o trudnościach związanych z zakończeniem związków ze swoimi zaburzonymi partnerkami – „potworami”, jak sami je określają. Co bardziej zdesperowani błagają o nowotwór, byle tylko się uwolnić. Perspektywa śmiertelnej choroby lub bolesny rozwód wydają się milsze sercu niż kolejne -naście lat spędzonych w piekle toksycznego związku.

Wydaje się, że z toksyczkami wiążą się dwa typy mężczyzn:

1. Nareszcie wolny, dzięki Bogu, nareszcie wolny! Tacy mężczyźni potrafią stwierdzić, że ich związek nie jest oparty na miłości, lecz kontroli (strach, wstyd, wina), niezaspokojonych potrzebach emocjonalnych, dysfunkcjonalnych zależnościach i projekcjach. Po odnalezieniu przyczyn przyciągania do tego typu kobiet i przepracowaniu wynikających stąd problemów, są oni w stanie ruszyć dalej i dobrze się czuć.

2. Nie mam dość twojej „miłości”, kochanie. Tacy mężczyźni z kolei wydają się za dobrą monetę brać każde kłamstwo serwowane przez toksyczkę, np.: „Nikt nie będzie cię kochał tak jak ja.„, „Nie znajdziesz nikogo tak cudownego jak ja.„, „Oszalałeś myśląc, że ktoś kiedyś będzie cię chciał.„, „Nie wiesz, jakim jesteś szczęściarzem, że z tobą wytrzymuję.„, „Powinieneś być mi wdzięczny, gdyż poświęciłam dla ciebie wszystko.” Bez zastrzeżeń przyjmują wszystkie kłamstwa wiążąc je w pamięci z garścią dobrych wspomnień, w efekcie czego powstaje przemożne, zniekształcone przeświadczenie nie pozwalające im odejść i nawiązać szczęśliwą, zdrową relację z nową kobietą. Mimo nieustannej przemocy, wybuchów gniewu, manipulacji, projekcji, wyparcia i demoralizacji, mężczyźni tacy głęboko wierzą, że ciągle kochają toksyczne kobiety i że będą je kochać aż po grób. Co ciekawe, wierzą w tą miłość pamiętając jednocześnie o tym, jak zły był ich związek i nie popadając w iluzoryczną, sentymentalną nostalgię za eks. Taka postawa świadczy o tym, jak toksyczne kobiety przeprogramowują swoje ofiary.

Żałoba po stracie ważnej relacji musi trochę potrwać. Nieważne, jak żałosna była twoja eks, musisz opłakać jej stratę. Może to być nieco dezorientujące, bo przecież koniec toksycznego związku powinno się ostatecznie odczuwać jako akt uwolnienia, lecz dla wielu jest to także doświadczenie straty. Nie utratę „potwora”, jakim toksyczka była w życiu, lecz utratę jej idealnego obrazu, jaki stworzyłeś we własnej głowie, oraz wizji idealnego związku, jaki chciałeś z nią mieć. Ten miraż wspaniałego seksu i przelotne chwile szczęścia to nie prawdziwa ona; prawdziwa ona to toksyczna tyranka. Kobieta i związek, za którymi tęsknisz, istnieją tylko w krainie marzeń. Innymi słowy oszukujesz się myśląc: „Gdyby nie byłaby taka szalona…„, „Gdyby nie była taka okrutna…„, „Gdyby tylko tyle nie kłamała…„. Elisabeth Kübler-Ross opisała pięć etapów żałoby, aby wyjaśnić, jak ludzie reagują na smutek i tragedię, zwłaszcza w obliczu śmiertelnej choroby lub nieuniknionej straty. „Musisz przejść przez ten proces, aby móc go przeżyć, puścić i iść dalej. Wspomniane pięć etapów to:

1. Wyparcie. Oszukiwałeś się będąc z nią i robisz to za każdym razem myśląc o powrocie do niej. Jeśli łapiesz się na myśleniu: „Nie jest taka zła. Naprawdę mnie kocha. Ja też nie jestem idealny…„, oszukujesz sam siebie. Ona jest aż taka zła i wcale cię nie kocha. Nie potrafi kochać ani ciebie, ani nikogo innego, bo w głębi duszy nie kocha siebie. Jesteś dla niej obiektem, który może kontrolować, i który podtrzymuje jej fałszywy wizerunek. Toksyczki posługują się ludźmi jak rekwizytami w swojej pokrzywionej fantazji, w której są wyjątkowe, uprzywilejowane, ponad prawem i zasadami dobrego wychowania, których większość z nas przestrzega. Jeśli myślisz, że pomożesz swojej toksyczce ujrzeć prawdę o niej samej, o tym jak traktuje ciebie i wasz związek, aby przekonać ją do zmiany, również się oszukujesz. Taka kobieta nawet okrutnie cię krzywdząc ciągle wierzy, że wielkodusznie pokazuje ci twoje błędy, abyś mógł się poprawić i wreszcie na nią „zasłużyć”. W swojej głowie myśli, że powinieneś być jej dozgonnie wdzięczny za to, że poświęca ci swój jakże cenny czas na krytykowanie cię, nękanie i poniżanie.

2. Gniew. To dobry etap, na którym warto zatrzymać się na chwilę, gdyż blokuje cię on przed powrotem do koszmaru. Dobrze byłoby jednak, gdybyś nie utknął w nim na zbyt długo. Poczuj gniew i pozwól mu odejść. Zaczyna się on w momencie, gdy zdasz sobie wreszcie sprawę, jak potwornie byłeś traktowany. Będziesz zły na eks za to, co ci zrobiła, ale i na siebie, za to, że na takie traktowanie jej pozwoliłeś. Gniew jest naturalną reakcją obronną, gdy ktoś jest względem ciebie umyślnie okrutny, nieszczery lub traktuje cię źle. W związku musiałeś zapewne ten gniew w sobie tłumić, aby nie rozniecać kolejnego konfliktu. Masz prawo do gniewu, lecz wyraź go w sposób produktywny (np. nie rań siebie ani innych), ustal swoje granice i skup energię na czymś pożytecznym i zdrowym.

3. Targowanie. Ten etap nosi w sobie niewielką domieszkę wyparcia. Zaprzeczasz realiom danej sytuacji i targujesz się sam ze sobą, np.: „Powiedziała, że naprawdę jej przykro i że tym razem będzie inaczej, jeśli tylko wrócimy do siebie. Dam jej jeszcze jedną szansę, lecz jeśli zacznie swoje szaleństwa, odejdę na dobre.„, „Może gdybym był troszkę bardziej cierpliwy i uważny, i nie drażnił jej, wszystko byłoby w porządku.” oraz mistrz nad mistrze samooszukiwania się: „Chcę z nią tylko sypiać, nie będę angażować się emocjonalnie.” Nie możesz z kimś się targować, aby traktował cię dobrze, gdyż uprzejmość, dobre obyczaje, uważność, szacunek i akceptacja są warunkiem absolutnie koniecznym związku intymnego. To nie nagroda za spełnienie jednego z jej niezrozumiałych życzeń, ani też marchewka, którą macha ci przed nosem próbując zachęcić cię do zrobienia czegoś dla niej. Albo w związku jest wzajemność, albo nie ma go wcale, nieważne co robisz, lub jak jesteś miły, cierpliwy i wyrozumiały. Toksyczka jest tym, kim jest: kontrolującą, okrutną, napastliwą, emocjonalną tyranką. Despotki ani nie udobruchasz, ani nie przekonasz do bycia dla ciebie miłą. Jeśli tego spróbujesz, ujawnisz jej swoją słabość, przez co dostaniesz w kość jeszcze mocniej.

4. Depresja. Dopadnie cię, gdy zrozumiesz, że do eks nie ma powrotu, i że kobieta którą kochałeś w ogóle nie istniała. Żal ci będzie straconego czasu i krzywdy, której doznałeś i tolerowałeś. Ogniskujesz gniew na sobie i czujesz, że będąc z eks zrobiłeś z siebie idiotę. Boisz się też wejścia w nowy związek, żeby nie powtórzyć tego samego błędu. Podobnie jak przy gniewie, tu też nie możesz utknąć na zbyt długo. Smutek z powodu końca związku jest naturalny, lecz nie pozwól, aby doświadczenie z toksyczką wykrzywiło twoje przekonania co do związków w ogóle. Nie wszystkie kobiety są takie jak eks, więc musisz przejść przez wszystkie trudne i bolesne uczucia, jakie rodzi koniec waszego związku.

5. Akceptacja. Mimo, że nie podoba ci się to, co się stało, akceptujesz prawdę o swojej eks i traktujesz jako naukę na przyszłość. Rozpuściłeś gniew i smutek, więc jesteś gotowy ruszyć ze swoim życiem do przodu. Myśl o eks zawsze może rodzić ukłucie w sercu, tak jak weteran pamięta okropności wojny, lecz to już nigdy nie będzie tobą sterować. Z czasem to ukłucie może przerodzić się w myśl: „Co ja sobie roiłem?” i szybką odpowiedź: „Byłem idiotą.

Opisane etapy nie zawsze układają się w proces liniowy, gdyż czasami możesz się zakleszczyć, wracać do etapów wcześniejszych albo cyklicznie przeskakiwać zanim osiągniesz akceptację całej sytuacji. Proces leczenia i dochodzenia do równowagi można wydatnie skrócić, jeśli:

  • ściśle przestrzegasz zasady zerowego kontaktu,
  • wybijesz sobie z głowy wszelkie pomysły dotyczące „bycia przyjaciółmi” z eks („bycie przyjacielem” oznacza „niegotowy na puszczenie„),
  • zrozumiesz, dlaczego ta akurat kobieta tak cię przyciągała i rozwiążesz ten problem,
  • skupisz się na dbaniu o siebie, odbudujesz więź z własnym wnętrzem i odkryjesz na nowo, co cię uszczęśliwia.

Improwizowane tłumaczenie tekstu Tary Palmatier z bloga shrink4men.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s