Jak powstrzymać natrętne myśli o toksycznej eks?

Wiele ofiar przemocy emocjonalnej zadaje sobie pytanie: „Jak przestać myśleć o toksycznej eks?! Ona pochłania całą moją energię!” Nawet jeśli wiesz już, że proces zdrowienia naturalnie przyspiesza przy braku kontaktu ze źródłem toksyny, możesz podjąć dodatkowe wysiłki, które wspomogą odtruwanie twojego umysłu i serca. Pierwszą i najważniejszą rzeczą jest przełączenie twojej uwagi z toksyczki na siebie. Wiedza o oprawczyni jest ważna dla zrozumienia, co się w ogóle zdarzyło, lecz skoro już ją posiądziesz, powinieneś całkowicie zająć się swoim wnętrzem.

Kiedy zainteresowanie toksyczką powoli zanika, zaczynamy odkrywać w sobie wiele ran, które wymagają naszej troski. Pozbawieni obsesyjnych myśli o eks stajemy wobec najważniejszego i najtrudniejszego pytania: „Co ja czuję?!” Wielu rekonwalescentów odnajduje wówczas w swoich sercach głęboko zagrzebane poczucie bezwartościowości i własnego niedostatku wyrastające z przekonania, że nie zasługujemy na miłość lub że nie jesteśmy w jakimś sensie kompletni. Miej świadomość, że to całkiem normalna reakcja po wyjściu z toksycznego związku, podobnie zresztą jak pragnienie zmniejszenia odczuwanego dyskomfortu poprzez skupienie się na innych sprawach (fantazjach, uzależnieniach, zagłuszaniu myśli, realizacji zadań itp.) Musisz jednak też wiedzieć, że takie zachowanie niczego w istocie nie zmienia, gdyż twoje rany same nie znikną i dalej będą desperacko potrzebować opatrzenia.

Gdy tylko odnajdziesz ten ból w swoim sercu, wstąpisz na nową ścieżkę do wyzdrowienia. Czując swoje cierpienie, podświadomie rozwijamy sposoby niesienia sobie ulgi. Najważniejszym jest ofiarowanie sobie bezwarunkowej miłości dopóki stare nawyki myślowe nie zostaną całkowicie przeprogramowane. Niekiedy wydaje się to niemożliwe i dlatego wiele osób poszukuje rozwiązania swoich problemów w terapii, duchowości itp., czyli poza sobą. Niezależnie jednak od tego, jak się znalazłeś w tym miejscu swojego życia, końcowym celem jest odnalezienie w sobie źródła miłości, która rozpuści cały ból w twoim sercu i ostatecznie uwolni cię od cierpienia.

W którymś momencie procesu zdrowienia powinieneś ze zdziwieniem zauważyć, że wysiłek wkładany w kojenie serca jest bardziej satysfakcjonujący i ożywczy niż analizowanie zaburzonej osobowości toksyczki. A teraz dobra wiadomość: regularnie wykonując tą pracę twój mózg będzie tworzył nowe połączenia neuronalne, które z każdym ponownym użyciem będą stawały się coraz silniejsze. Po jakimś czasie stare, bolesne schematy myślowe dotyczące toksyczki całkiem zanikną, gdyż nie będą w ogóle wykorzystywane. Ostatecznie będziesz mógł zastąpić poczucie zdrady i wykorzystania (mocno utrzymywane w ciele) prawdziwym oglądem: jesteś wystarczająco dobry oraz zasługujesz na miłość i szczęście nie mniej niż inni. Żadnej istocie ludzkiej nie jest bowiem przeznaczone życie wypełnione winą, wstydem i lękiem.

Improwizowane tłumaczenie tekstu Tary Palmatier z bloga shrink4men.
Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s